Google+ Followers

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Storm at sea part 4

Wreszcie gotowa wierzchnia warstwa. Uszyłam ją już dobry miesiąc temu, ale nie miałam warunków do zrobienia zdjęć, ale zaczynając od początku...

Z powodu nieregularnego wzoru nie szyłam pojedynczych bloków, które łączyłabym w rzędy, a potem w całość. 
Zszywanie pojedynczych elementów odbywało się wg takich samych zasad, jak szycie podstawowe. Tym razem bez szpilek nie dałabym rady. Najpierw zaznaczałam środek pionowo, aby skosy równo się połączyły, a potem pozostałymi szpilkami, aby nie przesuwały się warstwy materiałów. Szyć należy dokładnie przez połączenie skosów.
Dzięki temu można uzyskać równe połączenie elementów
Tym razem pojedyncze elementy od razu łączyłam, aby nie zgubić wzoru


 No i wreszcie gotowe. Jeszcze bez pikowania, ale wierzchnia warstwa kołdry gotowa. Nie mierzyłam jej, ale jest ogromna, na pewno pasuje na podwójne małżeńskie łoże.




7 komentarzy:

  1. Pani Ago, to nie kołdra, to bajka!
    Cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, sama jestem ciekawa jaka wyjdzie, gdy skończę pikowanie, jeśli tylko mój kręgosłup to wytrzyma :)

      Usuń
  2. Przyznam szczerze, że zaczynając czytanie Twojej serii od pierwszej części Storm at sea - marudziłam na niezbyt fortunne dobranie kolorów. Dopiero teraz, widząc projekt w całości - widzę jak świetnie udało Ci się skompletować kolorystycznie poszczególne kawałeczki. Robi wrażenie!
    W kwestii praktycznej mam pytanie - czy masz jakieś doświadczenia z praniem takich rzeczy? Na pewno ręcznie, na pewno w wannie przez wygniatanie, ale jak zachowuje się połączenie tych najciemniejszych kawałeczków w sąsiedztwie białych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim piorę w wysokiej temperaturze przed rozpoczęciem krojenia. Mogę wtedy przetestować czy materiał farbuje i czy się zbiega (a polska bawełna zbiega się prawie zawsze). Stąd po uszyciu mam gwarancję, że właściciel kołdry bez stresu może ją potem prać, bo używam tylko tych niefarbujących materiałów. Tej zimy przymierzam się do nauki farbowania białej bawełny na lodzie i jestem bardzo ciekawa, czy rzeczywiście jest to takie trwałe, że nie brudzi wody w trakcie kolejnego prania

      Usuń
  3. Pokaz nam koniecznie fotorelacje z tego procesu. Nigdy nie slyszalam o farbowaniu na lodzie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Masz pytanie? Zadaj je poniżej, spróbuję pomóc

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Popularne posty